Halina Nelken – [Nie sztuka jęczeć]

Halina Nelken – * * *

Nie sztuka jęczeć i narzekać
jak to okropnie jest na świecie;
nie sztuka płakać i rozpaczać
że nas zamknęli Niemcy w getcie,

nie sztuka chować w sercu zawiść
nad zdartym butem ręce łamać,
uciekać precz od męczenników
i na „papierach” kręcić, kłamać!…

Ale jest sztuką – mimo wszystko
wciąż chodzić z uśmiechniętą twarzą,
chociaż nas bolą poniżenia
i te warunki strasznie rażą,

chociaż żołądek głośno burczy
a za mieszkanie mamy budę
sztuka – z uśmiechem wznosić głowę
ponad głód, nędzę, smutek, nudę!

Ponad śmietniki! poza mury!
ku słońcu! w świat lepszego bycia!
zło – przezwyciężać wiarą w przyszłość!
To właśnie wielka sztuka życia.

21 listopada 1941, getto krakowskie

*

Halina Nelken (1923 – 2009) – pisarka, wykładowca, historyk. Urodziła się w rodzinie krakowskich Żydów. Już jako nastolatka pisała wiersze. Z fragmentami jej twórczości można zapoznać się we wspomnieniach „Pamiętnik z getta w Krakowie”. W sumie przeszła przez osiem obozów koncentracyjnych, w tym Auschwitz i Ravensbrück .

Anna Langfus – [Kładziemy się…]

Anna Langfus

„Kładziemy się obok siebie. Dno rowu jest suche.
– A kotek – mówi nagle – zapomnieliśmy o nim.
– Nie mogliśmy go ze sobą zabrać.
– Umrze z głodu. Przez nas.
– My też, więc nie miej wyrzutów sumienia.
Jednak obraz małego kotka, który miauczy w pustym zamkniętym domu, powstał już w moich myślach i teraz mnie prześladuje.” – Skazana na życie,

 

przełożyła Hanna Abramowicz, fragment ze str 116, Prószyński i Spółka.

*

Monika Musiatowicz – Stara baba – ja pielę (równouprawnienie eschatologiczne)

Monika Musiatowicz

Stara baba – ja pielę (równouprawnienie eschatologiczne)

za oknem upał straszny
zamiast wiatraka
kręcą się muchy tylko
dobrze że nie po mnie
jeszcze
nie boję się
wcale
być starą kobietą brzydką kobietą
złą kobietą zmartwioną kobietą
zmartwiałą kobietą…
lubię myć zwłoki
tych co odeszli
podmywać dno dnia
stojące powietrze zarzynać
tępym krzykiem
zarzygać biały obrus
poranka
sfermentowanym uczuciem
wzniosłym niegdyś
teraz upadłym
wypychać przypadkowym przechodniom
kieszenie
pamięci
czuję ulgę że mogę
że już nic nie muszę

rozbija się o ziemię
Superman
na śmierć wreszcie
wypływa na talerz
Pameli sztuczny biust
mężczyźni o silnych dłoniach
których wydajemy na świat
zmywają naczynia
w rękawiczkach nawet boją się brudu
i my też zmądrzałyśmy
nie zmiatamy nieczystości
zgrabiałymi dłońmi
choć parchy przeznaczenia
zostały na wierzchu

stara-baba-ja-pielę

grządki
(pielęgnuję parchy
żeby nie zapomnieć)
wegetuję wespół
z moimi warzywami
jestem bezwstydna
wącham je
wyrywam silnym jeszcze
ruchem marchew
i zakopuję nacią do ziemi
czasem sadzę żarówki
bo muszę być twarda
a ponadto
widzieć jasno
nawet jak oślepnę
za was wszystkich
muszę mieć nadzieję
ugniatam ziemię jak ciasto
śmieję się
z rozgniecionej dżdżownicy

to nie staruszek sadzi pelargonie
na balkonie
ale stara baba marchew do połowy
zakopana
w ziemi

*

Monika Musiatowicz – feministka, wiedźma i poetka; mieszka poza centrum (bo z peryferii widzi się wyraźniej). Najbardziej lubi rozmawiać z dorastająca Córką i psicą rasy bichon frise. W wolnym czasie tęskni za morzem i jednocześnie marzy o wyjeździe na stałe do „prawdziwego centrum”- czyli do stolicy własnego kraju (z wiekiem kontur się rozmywa – i to jest naturalna zmiana perspektywy).

Bahar Tavakoli – Równanie

Bahar Tavakoli – Równanie

Powinniśmy w równym stopniu
kłamać sobie nawzajem
w równej mierze
oszukiwać się nawzajem
i w równej skali
zarzucać sobie głupotę
nie psuj tego równania proszę nie
pozwól silnej miłości między nami
iść
koślawo

Przeł. Oliwia Betcher

* * *
Bahar Takovali – poetka irańska, ukończyła studia na kierunkach zarządzanie i marketing. Jest aktywistką w środowisku poetyckim swojego kraju.

Anna Saraniecka – Dobrodziejstwo inwentarza

Anna Saraniecka – Dobrodziejstwo inwentarza

Żona poety powinna się przechadzać
Po wykafelkowanej posadzce w szpilkach
Dobrze jeśli do niego telefonuje
Powód nie powinien być istotny
Ważne żeby nękała go pytaniami
Czy nie widział szminki portfela kluczy
Najlepiej gdy opowiada o niczym
Żeby nie tracił kontaktu z rzeczywistością
Idealnie jeśli jest niezdarna
Rozbija talerze i jego fetysze
Powinna być niesamodzielna
I prosić o pomoc w drobiazgach
Nieźle gdy ma rozliczne kompleksy
I codziennie robi sceny zazdrości
Poeta
Niespokojny niewyspany nękany udręczony
Zagadywany niespokojny zastraszony
Paradoksalnie ma większe szanse
Żeby zapisać się złotymi zgłoskami
Brakuje mu bowiem czasu na filozofowanie
Całkiem zbędne i nudne dywagacje
On- jeśli wcześniej nie umrze-
Napisze krótko i na temat
Dokona właściwego wyboru
Jak zawsze

*

Anna Saraniecka ur. 14.04.1967 we Wrocławiu. Magister filologii polskiej, seminarzystka wybitnego znawcy Romantyzmu, prof. Ireneusza Opackiego. W 1989 roku rozpoczęła współpracę z Renatą Przemyk, czego efektem są autorskie płyty z jej tekstami: „Mało zdolna szansonistka”, „Tylko kobieta”, „Andergrant”, „Hormon”, „Blizna”, „Balladyna”, „Unikat”, „Odjazd”.

Tworząc teksty piosenek współpracowała z wieloma kompozytorami: Andrzej Zarycki, Jan Kanty Pawluśkiewicz, Janusz Grzywacz, Bolek Rawski, Mark Tysper, Jan Pospieszalski, Ian Hedstrom, Janusz Mus (Brathanki), Jacek Królik (Grzegorz Turnau), Jean Pierre Riou (Red Cardell), Artur Gasik (Świetliki) , Michał Marecki (T. Love), Wojciech Waglewski (Voo Voo), Marcin Pospieszalski (Tie Break), Mateusz Pospieszalski (Voo Voo, S.Sojka), Paweł Rurak- Sokal (Blue Cafe), Jarosław Chilkiewicz( Bracia). Napisała piosenki m.in. dla Pauliny Bisztygi, Eweliny Flinty, Anny Szałapak, zespołów Blue Cafe, Habakuk oraz MoMo.

Współpracuje z teatrem:
– w 2002 roku powstały songi do spektaklu „Balladyna” w reż. Jana Machulskiego,
– w 2005 roku – 14 piosenek do spektaklu „Odjazd” w reż. Freda Apke.

Jako menadżer zrealizowała setki koncertów i widowisk muzycznych, współpracowała przy produkcji płyt i wideoklipów.
W 2001 roku nakładem wydawnictwa Nowy Świat ukazał się tomik poetycki jej autorstwa zatytułowany „Rozamunda” zawierający w 1 części teksty piosenek, w 2 części zaś utwory poetyckie. W kwartalniku literackim „FRAZA”, ukazał się fragment jej powieści pod tytułem „Salto morale”.
Od 2010 do 2014 specjalnie dla miesięcznika „Bluszcz” pisała cykl felietonów. Członek Stowarzyszenia Autorów i Kompozytorów ZAiKS oraz Akademii Fonograficznej ZPAV.

Gülten Akin – Barok

Gülten Akin – Barok

W każdym uchodźcy rośnie krzew różany –
odporny, pomimo upału i pragnienia.

Wyobraź sobie całe narody, bez granic;
ta ekspansywna odporność na uprzedzenia

To nie tęsknota –
nie, ani smutek.
Nie było oporu ani wobec tęsknoty, ani żalu
gdy nagle, bez powodu, zostali odrzuceni.
Bezprawni bezpaństwowcy, ale jeszcze niewinni.

Teraz ciała barokowych snów i ptaków
mogą być złożone, [ostatecznie] z równą łaską.
Vivaldi z jednej strony,
Borges z drugiej.
Trwałe pomimo szaleństwa tłumu
i samotności podstępność –

W każdym uchodźcy rośnie krzew różany.

Przełożyła Oliwia Betcher
*
Gülten Akin – Ur.23.01.1933-4.11.2015 jedna z najwybitniejszych poetek tureckich lat współczesnych.

Claudia Douglas – Obrazy spod ziemi

Claudia Douglas – Obrazy spod ziemi

brak połączeń między King’s Cross a Russell Square
teraz droga do domu będzie się jakoś dłużyć
i koty będą chudsze a ci Arabowie tacy bardziej
niebezpieczni

wyobraź sobie jak jej tam kazano żywcem
się spalić na najniższym poziomie

jeden wybuch wystarczył ale pamiętam
piersi miała obwisłe i poćwiartkowane
mapą wydawałoby się błękitnej krwi
pozwalała mi nimi zagryzać codzienność
ale to nie była już ta wolność
której imieniem nazywaliśmy ulice

w podręcznikach historii
już niedługo uczestnicy G8 potępią zamachy
a jej średnio wysmażone zwłoki
spytają no i gdzie jest ten wasz bóg

Lenka Daňhelová – *** [Była moją babcią]

Lenka Daňhelová – ***

Była moją babcią
Tak jak ona nie obejmował mnie nikt
Aż do utraty tchu
Oczywiście teraz też już to wiem
Dużo piła
I biła moją mamę
I nie było w domu nikogo do obejmowania
Lecz mnie wtedy nie przeszkadzały jej obwisłe włosy
I jej nieobecny wzrok, na wpół szalony,
jaki mają zwierzęta zaszczute na śmierć
Nawet nie czułam jak cuchnie jej z ust,
naprawdę nie,
kiedy ze mną tańczyła
w rytm starych walczyków z chrypiącego gramofonu
i mówiła mi :
„Jesteś prawdziwą damą.”

2002 r

Przełożył Franciszek Nastulczyk

*
Lenka Kuhar Daňhelová (ur. 1973 w Krmowie) – poetka, prozaiczka, plastyczka, tłumaczka z języka polskiego, słowińskiego, włoskiego i francuskiego. Wieloletnia, zasłużona redaktorka kwartalnika Pobocza odpowiedzialna za dział literatury czeskiej.

Franciszek Nastulczyk, urodził się 22.08.1957 r. w Bystrzycy nad Olzą (Republika Czeska). Absolwent UJ w Krakowie. Mieszka w Bielsku-Białej, pracuje jako nauczyciel. Poeta, tłumacz poezji czeskiej i słowackiej. Członek zespołu redakcyjnego kwartalnika literacko-artystycznego „Pobocza”.

Ewa Wawrzyńska – * * * [Już nie pamiętam]

Ewa Wawrzyńska – * * *

już nie pamiętam
twojego numeru telefonu
ani rozmiaru butów

nie wiem nawet
czy
nadal nie lubisz wierszy
i czy słodzisz herbatę

a jednak…

słowo
bezsłowiu
wychodzi na niespotkanie

zrywa się z fotela
gdy zadzwoni telefon

słucha
niepukania do drzwi

wysyła listy
bez adresu

*

Ewa Wawrzyńska – autorka tomików wierszy „W moim nieludzkim mieście” (1996), „W chwili zatrzymanej przypadkiem” (1999), „Na odległość niepowrotu” (2000), „Bagaż podręczny” (2007). Swoje wiersze publikowała w tomie „Literatura wobec nowej rzeczywistości” wydanym przez Uniwersytet Jagielloński w Krakowie, antologiach „Slang” oraz „Pretekst”, antologii polsko-niemieckiej „Most poezji”, antologiach płockich, min. „ulicatumskastreeto”, a także „Słowem malowane”. Publikowała w ogólnopolskich czasopismach literackich i niemieckim czasopiśmie literackim „Zarys”.

Elżbieta Anna Podleśna ‒ nie jestem

Elżbieta Anna Podleśna ‒ nie jestem

nie jestem nie będę jak żona Lota
zamieniona w słup soli za karę
jak głosi opowieść

nie odwracam głowy nie uciekam wzrokiem
kiedy patrzę jak idący przede mną
wzruszając ramionami śląc szydercze uśmiechy
pędzą byleby dalej i dalej
depczą wszystko co napotkają na swojej drodze
udając obojętność

nie jestem i nie będę kamieniem
niedbale porzuconym przy drodze
by podniesiony uderzył

*

Elżbieta Anna Podleśna /ur. 1959/ – ps „El-Bietka”, pochodzi z Dolnego Śląska. Autorka tomiku miniatur i haiku „Idę” (2017). Publikuje na forum internetowym, w grupach literackich, a także w magazynie internetowym „Mega*Zine Lost&Found”. Ma za sobą również publikacje w prasie ogólnopolskiej; debiut literacki na łamach Tygodnika „ANGORA” /2014/. Laureatka konkursów poetyckich; min. Wakai Haiku 2015 i 2016. Jej wiersze znalazły się w Antologii Poetów Polskich 2016, wydanej przez Wydawnictwo Pisarze.pl, a także w publikacji „Metafory współczesności – Antologia Bożonarodzeniowa”, Tom II /2016, wydanej przez Międzynarodową Grupę Literacko – Artystyczną „Kwadrat”. Należy do Płockiego Oddziału Stowarzyszenia Autorów Polskich i do Polskiego Stowarzyszenia Haiku. Mieszka i pracuje na Mazowszu, w historycznym grodzie – Płocku.