Marijana Radmilović – bezwładne, bezcielesne

Marijana Radmilović – bezwładne, bezcielesne

Niektórych twarzy pozbywamy się delikatneie, kolor za kolorem
usuwamy ból w oku, zmęczonym zmęczeniem.
Nie widzimy tych powoli gasnących oczu.
nie będziemy pamiętać, że jedli,
co mówili do siebie.
Wszystkie historie zakończyły się bez nich.
Ci, którzy pozostali, gromadzą się głęboko,
wyciszyły się głosy, odprowadzamy je
w gorzkim porzuceniu.
Będziemy mieć całą przestrzeń pozostawioną
w słowach bezwładne, bezcielesne słowa
obfite w pierwsze znaczenia. W nich wszystkie
nasze opuszczone krajobrazy rosną ciemne i dojrzewają,
wszystkie te piękne właściwości układają się w kierunku cieni i odległości.
Teraz, teraz możemy tylko podnieść się i odejść.
I tylko brakuje siły, by zapomnieć, jeszcze raz.

Przełożyła Ida Kowalczyk

*
Marijana Radmilović – ur. 1971 poetka pochodząca z Chorwacji.

Kim Moore – Jak kamień znalazł swój głos

Kim Moore – Jak kamień znalazł swój głos

czekaliśmy przez tak wiele żywotów
aż kamień przemówi, zastanawiając się

czy byłoby to przekonująca wypowiedź
cokolwiek wartego zapisu.

po tym jak wojna wojen
zatrzymała się kamień

wydawał drobne dźwięki raczej podobne
do chrząkania

bądźmy obojętni wobec obojętności
– powiedział kamień

a potem świat przemówił.

Przełożyła Oliwia Betcher

*
Kim Moore – Kim Moore urodził się w 1981 roku i mieszka i pracuje w Cumbrii.

Debiutancki tomik The Art of Falling został opublikowany w 2015 roku. W 2014 r. Otrzymała nagrodę New Writing North Award, nagrodę Eric Gregory w 2011 r. Oraz nagrodę Geoffrey Dearmer w 2012 r. Arkusz poetycki „If we could speak like wolf” również otrzymał wiele nagród i wyróżnień.

Eiléan Ní Chuilleanáin – Jakaś ręka, jakiś las

Eiléan Ní Chuilleanáin – Jakaś ręka, jakiś las

1.

Po trzech dniach muszę się umyć –
Wydłubuję cię spod paznokci
Niechętnie, czas bowiem usunie
Ślady, ich rozgałęzioną sekwencję,
Sztukę lewej i prawej dłoni.

Twoje pismo wije się na etykietach słoików,
Nazwy pulsują w kuchennej szafce,
Daty, które zaznaczyłeś w dzienniku, przychodzą, mijają.

2.

Mokre liście unoszą się w powietrzu, sypki
Popiół zagnieździł się pod drzewami w lesie,
Do którego tej zimy nie możemy wstąpić.
Strumień kłębi się i grzechocze,
Myśliwi strzelają śrutem –
Ptaki wzlatują w niebo i rozsypują się.

Noszę twój kształt
Niczym koszulę z płomieni;
W moich włosach zaległy się cienie.

tłum. Jerzy Jarniewicz

*

Eiléan Ní Chuilleanáin – Urodzona na południu Irlandii, w miejscowości Cork w 1942 r. Jedna z najwybitniejszych poetek irlandzkich swojego pokolenia. Do 2011 roku była profesorem literatury angielskiej w Trinity College w Dublinie. Obecenie na emeryturze. Lauretka wielu nagród. Wydała jedenaście tomów poezji. Wraz z mężem założyła i redagowała pismo literackie „Cyphers”. Tłumaczy literaturę z języka gaelickiego, anglosaksońskiego, włoskiego i rumuńskiego.

Jerzy Jarniewicz – Urodzony 4 maja 1958 roku w Łowiczu. Poeta, tłumacz, krytyk. W 1982 r. ukończył anglistykę na Uniwersytecie Łódzkim, w 1984 r. filozofię. Autor trzynastu książek poetyckich i licznych przekładów literatury zagranicznej oraz książek krytycznoliterackich. Od 1994 r. redaktor „Literatury na Świecie”. Współpracuje z „Gazetą Wyborczą”, „Tygodnikiem Powszechnym” i „Tyglem Kultury”. Mieszka w Łodzi.

Anna Laetitia Barbauld – Życie

Anna Laetitia Barbauld – Życie
(fragment)

Życie, czym jesteś, życie, tego nie wiem przecież,
Ale wiem, że się ze mną na wieki rozstaniesz,
A to gdzie, jak i kiedy, byliśmy w tym świecie,
Tajemnicą wieczystą dla mnie pozostanie,
Wiem jednak, że gdy kiedyś zostawisz mnie samą,
To, gdziekolwiek położą to ciało, tę głowę,
Żadna gruda nie będzie ponad pochowaną
Bardziej marna niż szczątki te bezwartościowe.
Dokąd uciekasz, dokąd? Gdzie lecisz po niebie?
Gdzie zakrzywiasz swojego lotu trajektorię?
Zanim się rozstaniemy to jeszcze mi powiedz,
Gdzie będę mogła znaleźć znowu pełną siebie.
*

Anna Laetitia Barbauld, ur.1743 zm.1825 – poetka i eseistka angielska epoki oświecenia, jedna z pierwszych kobiet roszczących sobie prawo do zajmowania się w swojej twórczości poważnymi, „męskimi” sprawami, w tym polityką. Niesłusznie niemal całkowicie zapomniana, została doceniona przez środowiska feministyczne, które dostrzegły w niej emancypantkę.

Teresa Cader – Cesarzowa Shōtoku wynajduje druk w roku 770

Teresa Cader – Cesarzowa Shōtoku wynajduje druk w roku 770

Epidemia ospy, bunt. Czyż jej królestwo nie dość już zostało spustoszone?
Czyż bogowie zniszczenia nie zostali zaspokojeni?

Cesarzowa nie podda się, nie przyzna się do trudności.

Rada kapłanów, by nakazać modły w świątyniach wszystkich wiosek
wystarczyła, by pobudzić jej umysł:

Każe skonstruować milion miniaturowych pagód,
zleci architektom słowa pisanego,

żeby dla każdej z nich wydrukowali dhāranī,
które przepędzą demony zarazy i wojny.

Wzmocnione, powtarzane, modlitwy dotrą
do uszu Buddy jednym chórem,

tak, aby samotność modlącego się kapłana,
bezbronność pojedynczej modlitwy unoszącej się na czarnym tuszu,

nieprzewidywalność losów skrawka papieru wobec żywiołów
deszczu, wiatru i kapryśnego płomienia świecy

mogły ułożyć się w mistyczne chóry,
wznoszące się w powietrze z jednoczesną intencją.

Będzie się modliła za swój wynalazek, przekaże swym kapłanom wizję
wielości, żeby obdarzyli kamień, klocek, arkusz metalu

mocą szybkiego odbijania całych modlitw
aż zabrzmią jak śpiew gwiazd, jak szelest bambusowych liści.

Czyż milion dhāranī nie jest milion razy potężniejszy?

A jej własna modlitwa, jej pragnienie nieśmiertelności,
czy nie wzniesie się w górę milionem szepczących języków?

Przełożyła Joanna Banach

*
Teresa Cader – jest autorką kilku tomików poetyckich i laureatką szeregu amerykańskich nagród literackich. Jej tomik Guests otrzymał Norma Faber First Book Award od Stowarzyszenia Poetów Amerykańskich oraz The Journal Award w dziedzinie poezji. Wiersze Teresy Cader były publikowane w prestiżowych pismach amerykańskich, takich jak Harvard Magazine, Poetry, Agni, Ploughshares, czy The Atlantic Monthly.

Joanna Banach – ukończyła filologię angielską na Uniwersytecie Wrocławskim, a potem na Uniwersytecie w stanie Wirginia (VPI&SU). Obecnie prowadzi zajęcia z pisania esejów na lokalnych uczelniach w San Jose, w stanie Kalifornia. Publikowała wiersze i przekłady w kwartalniku literackim Fraza, a w przeszłości również w kwartalniku Kresy. Jej przekłady wierszy brytyjskiej poetki Ruth Padel ukazały się w książce Sztuka Kintsugi, opublikowanej przez PIW.

fot. Teresa Cader na zdjęciu z Mani Iyer (głuchym i niewidomym poetą, urodzonym i wychowanym w Bombaju)

Bahar Tavakoli – Równanie

Bahar Tavakoli – Równanie

Powinniśmy w równym stopniu
kłamać sobie nawzajem
w równej mierze
oszukiwać się nawzajem
i w równej skali
zarzucać sobie głupotę
nie psuj tego równania proszę nie
pozwól silnej miłości między nami
iść
koślawo

Przeł. Oliwia Betcher

* * *
Bahar Takovali – poetka irańska, ukończyła studia na kierunkach zarządzanie i marketing. Jest aktywistką w środowisku poetyckim swojego kraju.

Gülten Akin – Barok

Gülten Akin – Barok

W każdym uchodźcy rośnie krzew różany –
odporny, pomimo upału i pragnienia.

Wyobraź sobie całe narody, bez granic;
ta ekspansywna odporność na uprzedzenia

To nie tęsknota –
nie, ani smutek.
Nie było oporu ani wobec tęsknoty, ani żalu
gdy nagle, bez powodu, zostali odrzuceni.
Bezprawni bezpaństwowcy, ale jeszcze niewinni.

Teraz ciała barokowych snów i ptaków
mogą być złożone, [ostatecznie] z równą łaską.
Vivaldi z jednej strony,
Borges z drugiej.
Trwałe pomimo szaleństwa tłumu
i samotności podstępność –

W każdym uchodźcy rośnie krzew różany.

Przełożyła Oliwia Betcher
*
Gülten Akin – Ur.23.01.1933-4.11.2015 jedna z najwybitniejszych poetek tureckich lat współczesnych.

Lenka Daňhelová – *** [Była moją babcią]

Lenka Daňhelová – ***

Była moją babcią
Tak jak ona nie obejmował mnie nikt
Aż do utraty tchu
Oczywiście teraz też już to wiem
Dużo piła
I biła moją mamę
I nie było w domu nikogo do obejmowania
Lecz mnie wtedy nie przeszkadzały jej obwisłe włosy
I jej nieobecny wzrok, na wpół szalony,
jaki mają zwierzęta zaszczute na śmierć
Nawet nie czułam jak cuchnie jej z ust,
naprawdę nie,
kiedy ze mną tańczyła
w rytm starych walczyków z chrypiącego gramofonu
i mówiła mi :
„Jesteś prawdziwą damą.”

2002 r

Przełożył Franciszek Nastulczyk

*
Lenka Kuhar Daňhelová (ur. 1973 w Krmowie) – poetka, prozaiczka, plastyczka, tłumaczka z języka polskiego, słowińskiego, włoskiego i francuskiego. Wieloletnia, zasłużona redaktorka kwartalnika Pobocza odpowiedzialna za dział literatury czeskiej.

Franciszek Nastulczyk, urodził się 22.08.1957 r. w Bystrzycy nad Olzą (Republika Czeska). Absolwent UJ w Krakowie. Mieszka w Bielsku-Białej, pracuje jako nauczyciel. Poeta, tłumacz poezji czeskiej i słowackiej. Członek zespołu redakcyjnego kwartalnika literacko-artystycznego „Pobocza”.

Alenka Jensterle-Doležal – Apollo i Dafne

Alenka Jensterle-Doležal – Apollo i Dafne

W starej Grecji Apollo gonił Dafne,
ale razem z dotknięciem wziął ją na grot czasu,
oszukany schwycił tylko pień i liście
a wraz z tym cierpkie jądro nicości.

Nicość się powtórzy na koniec naszego wieku.
Dafne biegnie wzdłuż pętli i spirali wierzbowych,
po zamulonej ziemi, obok dziurawej wody.
Przerażona zaginiona samica przemysłowego wieku.
Apollo biegnie za nią,
członek mu się napina a pochwa Dafne wilgotnieje,
lecz gdy ją tknie, ta z rozpaczy staje się kimś innym.

„To naprawdę drzewo?”
krzyczy Apollo.
Odpowiada szum chropawych gałęzi wyrosłych z podrapanych rąk,
przesiąkanie krwi w soki drzewa,
zapuszczanie zmęczonych nóg w korzenie.
wgniatanie w korę wzgórków piersi.

Gdy włosy zaszeleszczą grzywą liści i gałęzi,
Apollo pogrążony w nicości,
na dnie rozpaczy – bez miłości i bez śmierci,
wytrzeszcza oczy na tę inność.
Czyżby kobieta zawsze przemieniała się w drzewo?

A czemu za tysiąc lat wszystko co do joty się powtórzy?

Przełożyła Zofia Tarajło-Lipowska

*
Alenka Jensterle-Doležal,ur.1959, słoweńska poetka, pisarka, tłumaczka i historyk literatury.

Zofia Tarajło-Lipowska – profesor w Wyższej Szkole Filologicznej we Wrocławiu, Jej specjalności naukowe to historia literatur zachodniosłowiańskich oraz językoznawstwo zachodniosłowiańskie, a zainteresowania naukowe: literatura czeska na tle literatur europejskich i literatura czeska XIX i XX wieku.

Monica Aasprong – Zjem cię żywcem

Monica Aasprong – Zjem cię żywcem

Zrobię to dla ciebie
jeśli będziesz moją matką
jeśli ofiarujesz się

w żywe oczy

żywy lód lód
w żyły lód w czaszce

lodowa tusza
żywa

światło oka
ciemność ust
krew z nosa

usta

Wyczuwam
maskę

(z)noszę to ciężko

rozwalę to
jeśli trzeba zmiażdżę

jeśli muszę

Mam narzędzia
by wyrżnąć wszystkie

cechy ludzkie

Znam ten oczodół
od podszewki

Przełożyła – Oliwia Betcher
*

Monica Aasprong (Kristiansund, 1969) – norweska pisarka i tłumaczka.